Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filozofia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filozofia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 września 2010

Podróż astralna

Wiele się słyszy o osobach, które po przeżyciu śmierci klinicznej opowiadają o opuszczeniu własnego ciała i unoszeniu się nad nim. Są jednak ludzie, którzy podobno potrafią wejść w stan głębokiej medytacji, który również pozwala opuścić własne ciało i przemierzać świat w postaci świadomości. Czy jednak naprawdę mamy możliwość dokonania czegoś tak abstrakcyjnego? Przeważnie podróży astralnej dokonują ludzie podczas jakiegoś wypadku, czyli w sytuacji wysoce stresującej, wręcz traumatycznej. Jedna z historii opowiada o Guiseppe Coscie, podczas snu przewrócił lampę. Chwilę później pokój wypełniła chmura duszącego gazu. Giuseppe opuścił ciało, mimo ciemności jaka panowała w pomieszczeniu widział wszystko dokładnie, chciał otworzyć okno, ale niestety jego ciało leżało bezwładnie na łóżku. Pomyślał o swojej matce i od razu znalazł się obok niej. Intensywne myślenie spowodowało wybudzenie się matki, która otworzyła okno i znalazła pokój syna. Dotyk matki spowodował powrót Giuseppe do ciała. Giuseppe pod koniec życia wydał książkę Di la delia Vita, w której opisał swój rozwój parapsychiczny i duchowy. Jak dotąd termin podróży astralnej nie jest udowodniony naukowo, jednak opinie ludzi są bardzo zbieżne. Zostaje tylko pytanie, czy faktycznie człowiek jest w stanie opuścić własne ciało i istnieć jako świadomość, czy może to po prostu sen wykreowany przez nasz mózg, droga ucieczki, jaką wykorzystuje podświadomość w ostatnich chwilach życia.

poniedziałek, 13 września 2010

Koniec świata wg Majów

Wiele ostatnio się mówi o końcu świata, dodatkowo całą machinę napędza Hollywood tworząc produkcje o możliwych opcjach Armageddonu. Jednak skąd się wzięła cała ta obsesja na punkcie końca cywilizacji? Zacznę od tego, że mając na myśli koniec świata, tak naprawdę myślimy o końcu ludzkości. Ziemia (Świat), będzie istniała dalej, tylko bez nas na pokładzie. Jest wiele źródeł mówiących o kresie cywilizacji w dniu 21.12.2012. Głównym i najbardziej znanym z nich jest przekolorowana historia dotycząca kalendarza Majów. Za sprawą wędrówki Ziemi punkt Barana (inaczej punkt równonocy - początek astronomicznej wiosny) przesuwa się i wędruje przed kolejnymi gwiazdozbiorami. Obecnie znajduje się on w gwiazdozbiorze Ryb, jednak nazwa została wymyślona kiedy znajdował się jeszcze w gwiazdozbiorze Barana. W dzisiejszych czasach kończy się era Ryb, a punkt równonocy będzie przechodzić w gwiazdozbiór wodnika. Punkt ten porusza się tak jak wędruje ziemia, jednak pełny obieg zajmuje mu prawie 26 tysięcy lat. Nasi uczeni nazywają ten okres "rokiem platońskim". Jednak w przeszłości znany był pod wieloma nazwami, Aztekowie nazywali go "słońcem", a Majowie "Światem". Tak więc w 2012 roku nie będziemy świadkami zagłady ludzkości, ale końcem starego i początku nowego "Świata", który wg Majów zainicjowały narodziny planety Wenus.

niedziela, 12 września 2010

Poza moim systemem nic nie jest możliwe

Sprzeczność między pracą, a umysłem nie może być nigdy całkowicie usunięta, ani u jednostki ani wśród ludzkości. Proudhon sugeruje, że człowiek zawsze jest hamowany przez ciało – matematyk przez mechaniczne opracowywanie swych obliczeń, historyk poprzez lekturę, artysta przez dłuto. Fakt ten nazywa niewolnictwem, które osłabiamy przez stopniowe wychowanie w zakresie całokształtu życia, ale nie jesteśmy w stanie wyzwolić umysłu. Jeśli sprzeczność ta nie może być usunięta w jednostce, to również niemożliwym jest usunięcie jej ze społeczeństwa. Społeczeństwo, inaczej ludzkość żyje w każdej jednostce, i podobnie jak człowiek posuwa się naprzód szybciej myślą niż realizacją. Można powiedzieć, że odstęp czasowy jest większy u istoty zbiorowej i w konsekwencji niewola jest większa. W odniesieniu do historii zauważa, że ludzkość zrozumiałaby lub wytworzyła to co mogłaby pojąć w jeden dzień. Dochodzi do wniosku, iż nie ma innego wyjścia jak w postaci istoty, w której potęga twórcza tkwi jako gotowa idea, zauważa tu podobieństwo do wiary chrześcijan w boga. Im bardziej umysł się doskonali, tym bardziej odczuwa krępujące go więzy. Uważa, że ludzkość tak jak łazik obija się ponieważ trzeba jej uroczystości, widowisk teatru czy muzyki, aby poprzez kontemplację wyzwoliła się od pracy. Praca w życiu ludzkości zajmuje olbrzymie miejsce nie pozostając w żadnym stosunku do nauki i jest niewspółmierna do środków społecznych, więc jeśli istnieje wolność to jest ona w o wiele większym stopniu dla jednostki niż rodzaju ludzkiego. Człowiek może wyprzedzić myślą rzeczywistość, ludzkość tkwi zawsze w teraźniejszości.

sobota, 11 września 2010

Co było pierwsze, kura czy jajko?

Co było pierwsze, kura czy jajko? To jedno z największych pytań filozoficznych, które odwiecznie nurtuje społeczeństwo. Brytyjscy naukowcy upierają się, że kura. Mają na to dowody? Ba! I to jakie. Jak mówią: ,,odkryli, że skorupka jajka zależy od białka, które produkują wyłącznie kurze jajniki’’. Jednak przeciętny człowiek zapyta: W takim razie skąd wzięła się kura? No jak to skąd? Z jajka rzecz jasna. I w ten sposób zapetlamy koło. Już na pierwszym roku biologii doszliśmy do wniosku, że pierwsze musiało być jajko. A wnioski wysnuliśmy opierając się o teorię ewolucji Darwina. Pierwsze było jajko. I wcale nie zniosła go kura, jak twierdzą badacze, a zmutowany dinozaur lub prechistoryczny ptaszek. Przy zapłodnieniu doszło do mutacji genetycznej, co w wyniku przyniosło na świat małego kurczaczka. A to dopiero początek... (: